Złote spękania

Tradycyjna japońska technika naprawiania spękanych ceramicznych naczyń – kintsugi – staje się dziś dla mnie inspiracją do spojrzenia na architekturę. Kintsugi znaczy dosłownie „łączyć złotem”, a sama technika polega na sklejaniu fragmentów ceramiki tak, by uwidocznić powstałe łączenia poprzez dodanie złota. W ten sposób spękania przestają być mankamentem, uwypuklają się i pozostają zauważalne, jednak ich moc ma zupełnie inny wymiar. Naprawiony w ten sposób przedmiot, zyskuje często większą wartość. Podkreślanie spękań poprzez zmianę ich w złote żyły odnosi się do filozofii, w której uszkodzenia i naprawy są częścią naturalnej historii przedmiotu, nie zaś elementami, które należy ukryć.

To piękne podejście, ogromnie mi bliskie. Drobne, widoczne naprawy, dopowiadają historię rzeczy. To tak jak z ludzkim ciałem, którego niedoskonałości: zmarszczki, blizny, ślady po urazach, mogą powiedzieć więcej niż niejeden opis.

Ciało architektury, starzejące się i zmieniające, naznaczone urazami, może być traktowane z podobną czułością i delikatnością. Niedoskonałości tylko dodają jej ludzkiego wymiaru, sprawiając, że zachowuje swoją autentyczność i wyjątkowość. A gdyby tak wypełniać „złotą laką” spękania budynków?

11 komentarzy

  1. faktycznie – taka złota nić, która wskazuje na to, że coś się zdarzyło, że była historia, była rana, teraz jest blizna. Dlatego też – niearchitektonicznie – uwielbiam swoją bliznę na ręce, która mówi o złamaniu. Zaczyna się od niej opowieść.

    • Bardzo inspirujący komentarz! Dziękuję! No właśnie, to jest najciekawsze, że ta złota nić, blizna, może być początkiem opowieści. Kiedy jest niewidoczna, całkowicie „wyretuszowana” – opowieść nie ma początku.

    • Tak. To jest piękna idea. Bardzo inspirująca, do przenoszenia na różne pola. Mnie oczywiście najbardziej interesuje pole architektury, ale ciekawa jestem czy można znaleźć jakieś odniesienie do fotografii.. Jakby to było gdyby tak „zagniecenia”, rysy, czy rozerwania w fotografii tak traktować? Czym musiałby być ten „łącznik”? Kleimy fotografie taśmami wprawdzie, ale to raczej zabieg czysto funkcjonalny..

  2. Bardzo fajny wpis. Kintsugi tak podnosi wartość ceramicznych przedmiotó, że z miejsca zyskują na wartości. I to nie tylko w przenośni. Są piękne i drogie. Bo na to zasługują.

  3. B. Hajdasz

    No to cała prawda o życiu nie tylko martwej natury ale także każdej istoty. Czasami bywa tak, że to co połączy żyła złota pęknie pod wpływem ludzkiej nienawiści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *