To jedna z książek, które czyta się jednym tchem, które zabierają wieczór i wygrywają z filmem. Alain de Botton – autor książek o wszystkim, eseista, ma w swoim dorobku niezwykłą książkę – „Architektura szczęścia”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czyta się ją świetnie, bo jest napisana tak jakby była zapisem opowieści, a nie naukowym referatem – nie jest nim w istocie, to raczej długi esej o architekturze. Alain de Botton nie odkrywa nic nowego, ale opierając się na istniejącej od lat idei sprzeciwu wobec „wyczyszczonej” z detalu, treści i znaczeń, niemej architektury, snuje opowieść o tym, co mogą „mówić” budynki i podkreśla wagę kulturowego tekstu jakim jest architektura. Z czułością pochyla się nad detalami, fakturami, subtelnymi gestami budynków, właściwie pomijając kwestię ich funkcji – i tu jest mi niezmiernie bliski. Dobra architektura potrafi przetrwać(sustainable w dokładnym tłumaczeniu to nie-zrównoważona, ale właśnie „zdolna do przetrwania”.. – to tak na marginesie), zachwycać i wzruszać.

Książka dla wszystkich, którym bliskie są idee SLOW, spowolnienia i uważności. Alain de Botton zaprasza bowiem na spokojny spacer uliczkami wielu miast, gdzie z uwagą przygląda się budynkom i odczytuje ich znaczenie. Dla mnie – jedna z tych książek, w których najwięcej zaznaczam, by zapamiętać.

Dla niecierpliwych – wykład Alain de Botton’a, wygłoszony w Gresham College w czerwcu 2008r. Do obejrzenia, posłuchania i poczytania.